PingerCast - zobacz o czym piszą pingerowcy...

Dodaj wiadomość dla tagu praca
Login:
Hasło:

Zapamiętaj cookie
Tag: praca
scigani: www.scigani.pl/praca-it/4350/

scigani: www.scigani.pl/praca-it/4348/

scigani: www.scigani.pl/praca-it/4347/

Limes Inferior: Ale się powstrzymałam i w zakupowym szaleństwie kupiłam tylko rzeczy, które i tak miałam na oku od dawna, ale zawsze mi było szkoda pieniędzy, nie maiłam czasu, miejsca na półce. Tym razem poszłam, wyjęłam kartę kredytową i kupiłam matującą bazę pod makijaż, białą kredkę (która występuje w niemal wszystkich makijażach) i lakier do paznokci "strażacka czerwień to bladzioch". Jeszcze mi się marzy Creative Zen 4GB. Pytanie brzmi - czy moja kata to wytrzyma? Czy możemy się powstrzymać od jedzenia do końca miesiąca? Skoro stać nas na benzynę, żeby T. dojeżdżał do pracy 3 przystanki, to może i ja mam prawo do szaleństwa? Odcinek sponsorowany przez: Jesteś tego warta ;)

scigani: www.scigani.pl/praca-it/4345/

scigani: www.scigani.pl/praca-it/4343/

scigani: www.scigani.pl/praca-it/4341/

scigani: www.scigani.pl/praca-it/4338/

scigani: www.scigani.pl/praca-it/4337/

Obserwatorka1990: Biegałam po domu jak szalona ubierając buty, szukając skóry i jednocześnie wybierając z pamięci numer Tomka. Potknęłam się o adidasy Michała i jaka długa upadłam na kolana. -Cholera jasna. -zaklęłam rozmasowując bolące miejsce. -Będę miała siniaka. -Co ty robisz? -Muszę lecieć. -cmoknęłam ją przelotnie w policzek. -Gdzie? -Do Krakowa. Może będę miała pracę. -zawołałam zamykając z rozmachem drzwi. -Cześć i smacznego. -uśmiechnęłam się do Taty Tomka i usiadłam obok Bruneta. -Musisz mi wydrukować CV. -Muszę? -Musisz, bo chcę mieć pracę i akurat mam szansę ją mieć. -tłumaczyłam pokrętnie. -Cześć Księżniczko. -poczochrałam Justyśkę. -Babka do mnie napisała, że do dziewiętnastej mam być w Krakowie na rozmowie. -To super. Jak to się drukuje? -zmarszczył czoło, a ja zaczęłam pomagać Juniorowi w lekcjach. -Justyna, dostaniesz złotówkę jak mi to wydrukujesz. -Dwa złote. -podbiłam cenę uśmiechając się do Młodej. -To twoje papiery. -spojrzał na mnie rozbawiony. -Wiem. -Dobra, niech będą dwa złote. -zgodził się, a Księżniczka postukała w kilka miejsc i TADAM! Drukarka zaczęła działać. -Podrzucisz mnie na przystanek? -Mam robotę u sąsiada. -wskazał na rozłożone po pokoju liny. -To lecę, bo się spóźnię. -podeszłam do drzwi. -A mogę liczyć na cmoka na szczęście? -nieśmiało wskazałam na policzek. Zobaczyłam w jego oczach iskierki rozbawienia i uśmiechnął się do mnie tym uśmiechem, który tak bardzo lubiłam całując mój policzek. -Figę z makiem i papa. -zaczęłam marudzić wsiadając do MPK. -Przyjęli kogoś godzinę przede mną i ten babsztyl nawet nie zadzwonił. -Czyli, że się spóźniłaś? -Godzinę. -No to lipa. -Lipa, jasne, że lipa. -złościłam się. -Przecież ona napisała koło czternastej. Byłam z nią umówiona do dziewiętnastej. No po prostu... -Przykro mi, ale się nie przejmuj. Jak nie dziś to kiedy indziej. Coś znajdziesz. -O ile prędzej nie umrę z nudów siedząc w domu. -paplałam zbierając po drodze wszystkie możliwe ulotki. Ot, mam dobre serce.

Tagi(72h)